| Pupu Ny-ny-ny Bezprzyczynowość jest wieczną Nicością, jednakże jako żądza otwiera
wieczyste źródło. w zimnie mniej się psuje --- teraz w cenie są narkotyki, po których masz pragnienie --- nie mam trosk nie mam problemów co prawda nie ma mnie kto wyruchać przepraszam - miałam nie być niska - kochać się ze mną, ale poza tym jest wszystko w porządku --- rozumiem ideę peleryny, a kiedyś nie rozumiałam --- nie mogę czytać latem w łóżku bo robale lecą --- nie lubię pieprzyć się z pijanymi kolesiami, a już na pewno nie będę taka głupia i nie będę nawet próbować zrobić takiemu laski --- niski: NIE równa się: niewysoki --- żeby, że tak powiem, powiedział pewien żeglarz, wiatrów nie było i wiedziałam, że go raczej na pewno pokocham. --- zajmują mnie ostatnio zwykłe ludzkie sprawy lubię czasem pomyśleć o seksie i go poaalizować - to dobrze czy źle? --- chciałabym żeby książę na białym rumaku wyrwał mnie wreszcie z diabelskich sideł masturbacji (a ostrzegam, że się nie pieprzę niezakochana niestety; i jest to stan trudny bo serce nie sługa) --- ząb mówi już do mnie tylko "tu byłem" bo go już nie ma już
nic nie czuje. zupełnie jak ty i ja. tylko nie wiem kto jest zębem,
a kto dziąsłem, szczęką i całą resztą. zaznaczyłeś się we mnie kolejnym
martwym zębem. tak się uzewnętrzniłeś mi cieleśnie. prawa dolna piąteczka.
jest, a jakby jej nie było. (z analogii życie zęba i życie ludzkie można
wyciągnąć wiele porównań. np. życie ludzkie teraz i dawniej (jego długość,
jakość itemupodobne) umilając sobie nudne i mroźne przechadzki po ochydnym
mieście do i od stomatologa.) znajduję się w zaczarowanej krainie nietrzeźwości przyznać się muszę, że oglądałam ryciny z Markiza de Sade i się podnieciłam --- jak się leży jest cieplej niż jak się stoi --- ciekawe po kim ja mam te policzki --- gdybyśmy, mogliśmy, byliśmy, wszystko o nas jest w czasie przeszłym i tylko przeszłym i zawsze: rano, wieczór, we dnie, w nocy w czasie przeszłym przeszłym i właśnie to tak potwornie smuci mnie, a teraz zjem marchew, bo po niej tak dobrze wstydzę się powiedzieć co się robi a ja nie mogę tego zrobić cały dzień i strasznie meczy mnie to. --- moja cipka odbijała się w małym lusterku i piękno wtedy było tam gdzie oko, które ją widziało --- zakochałam się na dwie godziny i miałam w tym czasie dwa orgazmy. nie zazdrość mu. --- wcale nie wyrzuciłam go jak obierki od kartofli. wcale. --- zaswędział mnie pośladek i się podrapałam --- czasami w pracy czuję się jak w Grecjii, Słowacji podczas wakacji... --- z nikim innym byłoby mi nie lepiej - tak powiedziałam. dziwna składnia. wiem. --- piłkarze mają jakieś takie głupkowate twarze --- A zatem duch woli jest nie kończącym się poznaniem bezprzyczynowości,
a życie pragnienia wieczną istotą woli.** |